
Obrazek jak przyszłość polskiej hodowli koni arabskich - rysuje się bardzo niewyraźnie
Szef Janowa, Marek Trela, był związany ze stadniną od 1978 roku, prezesem został w 2000 roku. Jerzy Białobok rozpoczął pracę w Michałowie w 1977 roku, prezesem był od 1997 roku. Odwołał, to odwołał. Gorzej, że powołał na stanowisko prezesa Janowa p. Marka Skomorowskiego, który "nie miał styczności" z hodowlą koni, ale "wcześniej też uwielbiał konie". Szefem Michałowa została p. Anna Durmała, wcześniej dyrektor Stadniny Koni Arabskich Ewex- Arabians z ośmioma lub jedenastoma końmi (stadnina podaje różne dane ). W Michałowie jest prawie 400 koni arabskich…
Tego p.Skomorowskiego, to nawet zgryźliwie podziwiam. Ja przyjąłbym propozycję objęcia posady np. Prezydenta RP, ale zdecydowanie odmówiłbym przyjęcia etatu prezesa Stadniny Koni Janów Podlaski czy Stadniny Koni Michałów. Bałbym się totalnej kompromitacji oraz zaprzepaszczenia rezultatów kilkudziesięciu lat pracy hodowlanej. Możliwe zresztą, że p. Skomorowski nie zamierza wychylać nosa z prezesowej kanciapy, a zarządzać stadniną będzie ktoś inny. Ale to niewiele zmieni. Różni kontrahenci postarają się podpuścić zielonego prezesa, a niektórzy podwładni też pewnie spróbują wykorzystać jego niekompetencję. Parę złych decyzji hodowlanych - przecież tam się hoduje konie, a nie produkuje pralki lub gwoździe i świetna stadnina stanie się przeciętną stadniną.*
Swoją drogą: jak idiotycznie urządziliśmy nasz świat! Lekarz z piętnaście lat musi pracować, by być pełnokrwistym lekarzem, a i potem ciągle musi się doskonalić. Nikt nie przyjmie na etat spawacza kogoś, kto spawać nie umie. Mało kto wsiadłby do samolotu pilotowanego przez, dowolnie wybitnego, historyka. Tymczasem państwami rządzą ludzie albo urodzeni we właściwych (królewskich, dyktatorskich) rodzinach, albo potrafiący oczarować wyborców. Zorganizowali tacy trzej cysorze, przykładowo, pierwszą wojnę światową. Zginęło w niej 14 mln ludzi, cysorze stracili władzę, jednemu rozpadło się państwo, drugi uruchomił rewolucję i stracił życie wraz z rodziną, trzeci otworzył wstępnie drogę Hitlerowi.
Podobno wielu ludzi w PiS mocno zirytowały decyzje p. Jurgiela Krzysztofa. Nie dziwię im się. Żeby tak inteligentnie wręczać opozycji amunicję, przedkładając ponad interesy i wizerunek części polskiej gospodarki jakieś lokalne układy towarzyskie...
Inna rzecz, że mianowanie ludzi niekompetentnych na różne stanowiska, to chyba taka polska specjalność. Przyuczeni politolodzy, historycy, urzędnicy i inni bywają prezesami spółek Skarbu Państwa. Na oko - nawet sobie radzą. Na oko, bo ich decyzje niekiedy są elementem kultu cargo - naśladowania działań spółek prywatnych. Poza tym, w szeregu dziedzinach potrzebujemy zarządców typu Henry Ford, a nie fachowców od podliczania słupków. Stagnację i marazm można próbować osiągnąć wieloma sposobami. Obsadzanie stanowisk ludźmi niekompetentnymi jest jednym ze sposobów skutecznych.
*Nie ma przepisu na powodzenie. Od lat hodujemy w Polsce konia pełnej krwi angielskiej (Thoroughbred, u nas folblut). Ostatnie sukcesy w tej hodowli odniosła, przed pierwszą wojną, Stadnina Koni Krasne. Jeśli interesuje kogoś temat, to proszę rzucić okiem na to
I tak zostałeś medium establiszmentowym. Otóż portal wPotylicę wyjaśnił wszem i wobec, że wyłącznie media establiszmentowe krytykują powołanie p. Skomorowskiego. Media nieestabliszmentowe (jak np. wPotylicę) nie krytykują. Zaś jedynym argumentem przeciwników decyzji p. Jurgiela jest fakt, iż pan Skomorowski jest pisowski (to za wPotylicą powtarzam). Muszę z przykrością zauważyć, że strasznie ten główny argument zakamuflowałeś w swoim tekście, w ogóle go nie widać. Czytelnik myśli sobie, że tu o konkretach, a w rzeczywistości chodzi o to, że "Skomorowski jest pisowski"!
OdpowiedzUsuń8-O
https://equineink.files.wordpress.com/2013/03/cow-sidesaddle.png
Współczesna amazonka???
Co Ty robisz po drugiej w nocy przy komputerze? Pytam, bo siebie przecież pytał nie będę. Jeśli prawdziwych pisowców nie można znaleźć nawet wśród hodowców koni, to w jakich dziedzinach gospodarki oni występują? Wśród rolników też ich chyba nie ma, bo p. Jurgiel rolnikiem chyba nie był i nie jest.
OdpowiedzUsuńZazwyczaj - kończę robotę.
Usuń;-)
Pan Jurgiel urodził się w Ogrodnikach. Żeli to nie są wystarczające kompetencje dla ministra rolnictwa, to ja już naprawdę nie wiem, czego te establiszmenty kcom... No z Gumna akurat nie było nikogo wolnego...
Całkiem dobry czas na kończenie roboty.
UsuńRzeczywiście, czyste krytykanctwo uprawiam ja, establiszment...
Krążą słuchy,że w w/w stadninach zaczną koty arabskie,znaczy się perskie hodować,a może i chomiki syryjskie.
OdpowiedzUsuńBędą też krzyżować po miczurinowsku araby z kucykami szetlandzkimi. Bo te araby to za wysokie są...
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńDo starego prezesa PiS pijesz? Że na araba się nie wdrapie.W końcu,jak spadać to z wysokiego konia!
UsuńWdrapie się, przyboczni pomogą. Ale napisane jest:czyńcie stworzenia sobie podległymi (czy jakoś tak). Stworzenie podległe musi byc chyba niższe?
UsuńTo jest wielka tajemnica Stworzenia!
UsuńA tak przy okazji przypomniał mi się ulubiony dowcip pana Prezesa,znanego koniarza (nie mylić z koniuchem).
OdpowiedzUsuńNiewidomego konia zapytano,czy nie wystartowałby w Wielkiej Pardubickiej.
- Nie widzę przeszkód!
Do nowego prezesa stadniny pijesz? On też nie widzi przeszkód.
Usuń