sobota, 17 października 2015

Prawicowy gołodupiec, to kiedyś oksymoron, a dzisiaj?

Podobno Polacy stają się coraz bardziej prawicowi. Powinno mnie to cieszyć - bo Amerykanie, którzy zbudowali potęgę USA, na pewno nie byli lewicowcami. Biali protestanci, nie oglądający się na pomoc państwa czy kogokolwiek, odpowiedzialni za siebie i swoje rodziny, pracowicie budowali swój dobrobyt i moc swojego państwa. (Oczywiście, o amerykańskim sukcesie zdecydowało szereg czynników, w tym obfitość łatwo dostępnych surowców, położenie geograficzne i inne.) Nasza prawica, zresztą współczesna prawica i lewica w ogóle, znacznie się różnią od tych historycznych. Prawdziwy polski prawicowiec, moim zdaniem, winien posiadać majątek o wartości przekraczającej 3 mln zł (bo niebogatym krajem jesteśmy) oraz mieć miesięczny dochód powyżej 10 tysięcy zł. W ostateczności może nie mieć majątku, ale mieć odpowiedni dochód.

Demonstruje tzw. prawica polska. Zwana też skrajną prawicą

Tymczasem u nas za prawicę uważają się ludzie o poglądach konserwatywnych, niekochający kochających inaczej, wierzący w zamach smoleński, często nacjonaliści (narodowcy), niekiedy zwyczajni rasiści i prości antysemici oraz przeciwnicy imigrantów. To w sumie (za wyjątkiem rasizmu i antysemityzmu) światopoglądowe duperele. Ci prawicowcy tyle mają wspólnego z historyczną amerykańską prawicą, co kantowanie z Kantem. Historyczna lewica z kolei , generalnie usiłowała przymusić kapitalistów do podzielenia się częścią dochodów z pracownikami. Dzisiaj lewica, także europejska głosi miłość do kochających inaczej, wprowadza poprawność polityczną i zajmuje się innymi światopoglądowymi duperelami.

Prawica polska (za wyjątkiem paru procent zwolenników JKM) oraz polska lewica krytycznie oceniają tych chciwych, samolubnych i okropnych kapitalistów i tylko szukają sposobów by im przywalić. Albo przynajmniej skierować na drogę cnoty, polegającą z grubsza na zawierzeniu Kierowniczej Sile państwa i społeczeństwa. Kierownicza Siła wie, co jest dobre dla Polski i niewątpliwie zapewni wszystkim, a przynajmniej Prawdziwym Polkom i Polakom zbawienie na ziemi (zanim dostąpią wiecznego).

Przy czym lewica usiłuje zapomnieć o marksizmie, (który ewidentnie nie sprawdził się w praktyce) i nie ma nawet zarysu teorii przynajmniej opisującej współczesne społeczeństwo. Liczy głównie na państwo. Prawica też nie ma teorii, ale ona z lubością tłumaczy stan rzeczy teoriami spiskowymi . Układy, agenci, zamach, kondominium, przekręty, powszechna korupcja, spiskowanie innych państw przeciwko Polsce - część z tych zjawisk na pewno istnieje i szkodzi Polsce, ale to nie one decydują o naszej słabości. Owe złe zjawiska ma zlikwidować państwo.

Jakby nie patrzeć, nasza prawica i nasza lewica, to zaledwie namiastki, bardzo istotnych kiedyś, ruchów społecznych. Namiastki z marnym zapleczem intelektualnym, wręcz idiotycznie przeceniające możliwości państwa. Tak jakby nie było Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej - państwa, które usiłowało być omnipotencjalne. Że co, że powtórki PRL nie będzie, bo np. III (IV) RP nie ustala ani ilości, ani cen towarów i usług? Przyjdzie na to czas, zresztą ceny grup towarów już są korygowane za pomocą VAT i akcyzy. Poza tym, zamiast cen można korygować siłę nabywczą ludności w odniesieniu do grup towarów i usług oraz grup ludności (np. dopłatami bezpośrednimi dla rolników).

Przekonanie, że państwo ma rozwiązywać problemy ludzi, grup społecznych i społeczeństwa opiera się na, być może domyślnym, założeniu: tworzymy raczej chaotyczny tłum bezwolnych jednostek niż zbiorowość odpowiedzialnych za siebie, usiłujących osiągnąć zaplanowane cele osób, budujących określone struktury społeczne. Może część ludności sądzi, że przynależy do chaotycznego tłumu bezwolnych jednostek i pilnie oczekuje bata oraz marchewki. Niestety, nie jest to żadna recepta na poprawę jakości życia Polek i Polaków oraz budowanie silnej Polski.

2 komentarze:

  1. +Henryk No to nie fair jest... Zacząłem komentarz pisać, ale przerwałem, kiedy się zorientowałem, że dobijam końca drugiej strony (w edytorze piszę, nauczony doświadczeniem... ;-) )
    Więc już tylko w telegraficznym skrócie:
    ZGADZAM SIE - STOP - SZEGÓŁY KIEDY INDZIEJ -

    Zdrówko!
    ;-)

    PS. Jeśli ktoś z czytelników nie słyszał - to był dowcip jeszcze z czasów Chruszczowa. Po kontroli w Kisłowodzkim Kombinacie Zmechanizowanym, rada zakładowa otrzymała telegram z Moskwy:
    BÓJCIE SIĘ - STOP - SZCZEGÓŁY W LIŚCIE -

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie mogłeś w odcinkach komentarza zamieścić? Nie będziesz miał czasu, potem zapomnisz i zostanie mi tylko informacja o szczegółach kiedy indziej (= na świętego nigdy). Nie słyszałem tego dowcipu, a to świetne podsumowanie wszelkich kontroli (bójcie się, radujcie się, módlcie się, szykujcie szczoteczki do zębów itd. - szczegóły w protokole!) Na zdrowie!

      Usuń