
Minionki entuzjastycznie szukają Pana, któremu mogłyby służyć
Pracują zwykle w korporacjach, zarabiają powyżej średniej krajowej (czasem: grubo powyżej), biorą potężne kredyty, za które kupują nie byle jakie mieszkania lub domy. Szanuję lemingi , bo ciężką pracą starają się zapewnić byt, a nawet dobrobyt swoim bliskim. Choć nie popieram kupowania (oczywiście, na kredyt) od razu dużych mieszkań lub dużych domów plus jeszcze kosztownego ich wyposażenia (zanim spłacą kredyt, meble i inne staną się niemodne).
Za co jednak mam szanować ich krytyków? Czy przypadkiem krytycy stadnie nie oczekują, aż przyjdzie dobry pasterz i ich poprowadzi gdzie woda czysta i trawa zielona? A co, jeśli nie przyjdzie i nie poprowadzi? Strawią życie na krytykowaniu innych oraz narzekaniu na ciągle niesprzyjające im okoliczności? Jest coś takiego jak moralne prawo do krytyki innych ludzi, nie dotyczące jedynie polityków (politycy w demokracji spełniają role odgromnika skrzyżowanego z chłopcem do bicia. Im się krytyka należy zawsze).
Czemu, stosunkowo dużej grupie ludności, przeszkadzają Polki i Polacy ciężko pracujący, nie angażujący się w głupawe, ideologiczne dyskusje, niechby koncentrujący się jedynie na swoich karierach? Ktoś przecież musi w Polsce pracować, zarabiając na dobre życie swoje i swojej rodziny oraz wnosząc istotny wkład do budżetu państwa, budżetu NFZ, Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i innych. Poza tym, ludzie zwani lemingami nie są wcale tak bezrefleksyjni, w przeciwieństwie do części ich krytyków. Przekonanych o jedynej słuszności swych poglądów, których nawet nie potrafią uzasadnić. Niektórzy z lemingów są nawet gotowi głosować na aktualne Prawo i Sprawiedliwość . Aktualne, czyli ze "schowanymi" politykami - ideologami od prawdziwego patriotyzmu i prawdziwych Polaków.
Krytycy lemingów, czy zrobiliście dla siebie i dla Polski choć tyle co krytykowani?
@Henryk Niektórzy z lemingów są nawet gotowi głosować na aktualne Prawo i Sprawiedliwość.
OdpowiedzUsuńPrawda, prawda! Mam nawet ilustrację!
;-)
http://www.toonpool.com/user/589/files/lemmings_confession_560535.jpg
To ponura przepowiednia. Skąd autor wie?
OdpowiedzUsuńSpokojnie! Żadnemu z lemingów nie stała się krzywda podczas wykonywania powyższego rysunku.
OdpowiedzUsuńPoniżej stoją, niewidoczni w tym ujęciu, krewni i znajomi lemingów z siatkami zabezpieczającymi!
;-)