
By spowodować uznanie przez ogół jakiejś koncepcji za niewiarygodną, głupią, obciachową, dobrze jest nagłośnić wypowiedzi popierających ją badaczy - amatorów i fanów. Głoszących , oczywiste dla większości słuchaczy, bzdury. Przykładami sztuczna mgła, wielki magnes, rozpylony hel jako metody zamachu w Smoleńsku. Teza o zamachu stała się w ten sposób niewiarygodna dla znacznej części opinii publicznej, zanim jeszcze rozpoczęto badanie przyczyn katastrofy.
Metodą na uczynienie informacji niewiarygodną, bywa też jej rozpowszechnianie przez osoby uznawane za niekompetentne w sprawach, do których informacja się odnosi. Onegdaj o. Stanisław Tomoń z Jasnej Góry pisał o chemtrails, twierdząc że te smugi to nie tylko efekt spalania paliwa przez silniki samolotów. Zakonnik, zdaniem ogółu, zna się na teologii , nie na geoinżynierii. Gdyby ktoś coś rozpylał nad Polską, poinformowanie o tym fakcie zakonników, poetów czy polonistów byłoby dobrą metodą ukrycia procederu. Nawiasem: rozpyla ktoś coś czy nie rozpyla to jedno, a istnienie koncepcji sterowania klimatem - SRM*, drugie. Czyli, coś jest na rzeczy.
Problem właśnie w tym, że bardzo często coś jest na rzeczy, ale natychmiast do akcji wkraczają wyznawcy spiskowej teorii dziejów, ludzie przekonani, że za wszystkim stoją Żydzi oraz, ewentualnie, agenci, komuchy, Reptilianie i próby ustalenia stanu rzeczywistego diabli biorą. Nie tylko w Polsce tak to wygląda, ale w USA, na przykład, światy wierzących w spisek powszechny są bardziej zróżnicowane - mniej lub bardziej unaukowione, niejednoznaczne ideologicznie. No cóż, my jesteśmy chyba poetycko uduchowieni (co widać na przykładzie korwety Gawron) i ci prości Amerykanie nigdy nam nie dorównają w swobodnym żeglowaniu po szerokim stepie mniemań.
Badania nad klimatem prowadzone pod egidą ONZ (IPCC **) i niezależnie od tej organizacji dostarczyły pewnie wielu danych przydatnych do sterowania klimatem. Danych, możliwych do wykorzystania i użycia nie tylko dla dobra ludzkości. Także choćby w ramach kryptowojen.
*SRM Sterowanie promieniowaniem słonecznym - Solar radiation management - SRM zakłada odbijanie światła słonecznego za pomocą rozpylonych w stratosferze siarczanowych aerozoli.
**IPCC Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu - Intergovernmental Panel on Climate Change -IPCC Organizacja założona w 1988 przez dwie organizacje ONZ – Światową Organizację Meteorologiczną (WMO) oraz Program Środowiskowy Organizacji Narodów Zjednoczonych (UNEP) w celu oceny ryzyka związanego z wpływem człowieka na zmianę klimatu. W 2014 roku opublikowali piąty raport -IPCC Fifth Assessment Report
Ja osobiście czytałam o tych klimatycznych "tezach jasnogórskich". I przyznam, że byłam w szoku.
OdpowiedzUsuńNa klimat wpływać nie można, ale klimat będzie wpływał na nas, bo taka jego zmienna natura jest i już. Nikt nie jest w stanie przewidzieć zmian klmatycznych, w jakim podążą kierunku. Ale że będą zmainy to jest fakt. A to oznacza, że tam gdzie było sucho będzie mokro, gdzie zimno ciepło i tak dalej. Pozdrawiam z nadzieją na polskie plantacje cytrusów , jeszcze w tym stuleciu .:)
Ja raczej tego nie dożyję, ale byłoby przyjemnie. Ciepło, ogrzewać domu nie trzeba, pomarańcze rosną w ogródku. Pozdrawiam Cię w piątek.
UsuńA czy spece od SRM policzyli sobie ile lat i na jaką skalę musieliby te swoje siarczanowe aerozole rozpylać, żeby osiągnąć efekt jednej erupcji wulkanu?
OdpowiedzUsuńW świetle powyższego należy też właściwie ocenić co osiągniemy realizując pomysły na redukcję CO2 w atmosferze.
Klimat i tak pójdzie swoją drogą.
Ten pomysł jest głupi, moim zdaniem. Pomysłodawcy albo wiedzą o tym i chcą tylko zdobyć kasę oraz zatrudnienie, albo nie wiedzą i wtedy rzecz jest groźniejsza. Stanowczo za mało wiemy o klimacie ( i nie tylko) żeby próbować mieszać.
Usuń