Pierwotnie pieniądzem bywało cokolwiek, co miało wartość. Potem biciem monet zajęli się władcy. Pojawili się też bankierzy, przyjmujący złoto na przechowanie i wydający pokwitowania właścicielom ( Szwedzi stworzyli w tym celu Szwedzki Bank Państwowy w 1668 roku). Pokwitowania (weksle, banknoty) zaczęły być samodzielnym środkiem płatniczym, a bankierzy wydawali coraz więcej banknotów, licząc że nie wszyscy na raz przyjdą je wymienić. W końcu zaczęto tworzyć banki centralne, na wzór szwedzkiego, jedynie uprawnione do emisji pieniądza.
Od 1971 roku funkcjonuje wyłącznie pieniądz fiducjarny, niewymienialny na złoto i niemający wartości sam w sobie. Suma gotówki (banknotów i bilonu) w obiegu plus pieniądze banków komercyjnych (rezerwy obowiązkowe i nadobowiązkowe) znajdujące się na rachunkach NBP (banku centralnego) to baza monetarna albo pieniądz wielkiej mocy. Pieniądz wielkiej mocy emituje NBP. W I kwartale 2015 roku wartość banknotów i monet w obiegu to prawie 144 miliardy zł. Łączna podaż pieniądza jest, mniej więcej, dziewięć razy większa. Tę wielką wartość kreują banki komercyjne z niczego.
Pan Nowak przynosi do banku 1000 zł, bank musi sobie zostawić jako rezerwę 3,5% (odprowadzić 35 zł na rachunek w NBP) resztę (965 zł) pożycza p. Kowalskiemu. Ten kupuje lodówkę, sklep deponuje 965 zł otrzymane za lodówkę w banku. Bank ma depozyt 965 zł, odprowadza z tego 3,5% na rachunek NBP, resztę przeznacza na udzielenie kredytu p. Begler. P. Begler kupuje dywan, sklep z dywanami deponuje 931 zł w banku, bank odprowadza z tej sumy 3,5%.... Itd. Z tysiąca zł p. Nowaka bank (banki) może/mogą wykreować ponad 28,5 tysiąca zł.
Wielu ludzi pyta, dlaczego państwa pozwalają zarabiać bankom komercyjnym na kreowaniu pieniędzy, zastrzeżonym zresztą dla banków centralnych? Autorzy amerykańskiego filmiku na You Tube oskarżają banki w ogóle, w tym banki centralne o całe zło. Twierdzą, że prezydenci: Lincoln, Garfield, Kennedy zostali zamordowani, a prezydenta Jacksona usiłowano zamordować w związku z ich próbami przejęcia emisji pieniądza przez państwo.
Odnośnie Polski: p. Robert Brzoza oskarża byłego prezydenta Kwaśniewskiego o konstytucyjny szwindel. Chodzi o zapis w Konstytucji: Ustawa budżetowa nie może przewidywać pokrywania deficytu budżetowego przez zaciąganie zobowiązania w centralnym banku państwa. Czyli zakazuje finansowania deficytu budżetowego przez NBP. P. Brzoza pyta: dlaczego? Wskutek tego zapisu, Polska jest zmuszona pożyczać pieniądze od rentierów, banków komercyjnych , MFW. Czym się różni NBP od MFW?
P. Józef Kamycki również odrzuca zakaz finansowania potrzeb budżetowych przez NBP i twierdzi, że polski dług publiczny został wykreowany sztucznie i nie powinien istnieć. Jego zdaniem, o zwiększeniu ilości pieniądza w gospodarce powinny decydować matematyczne formuły emisyjne, a nie potrzeby budżetowe państwa. Kreować pieniądz " z powietrza" winna Rada Polityki Pieniężnej na podstawie wspomnianych formuł emisyjnych, eliminując banki komercyjne z tego interesu.
Poglądy wyrażone w filmie oraz poglądy p. Brzozy, a szczególnie p. Kamyckiego, wydają mi się miejscami istotne. Niestety, odwoływanie się do spiskowej teorii dziejów oraz do antysemityzmu , umożliwia lekceważenie i ignorowanie tych poglądów przez naukowców i publicystów ekonomicznych. Może to właśnie stanowi główną oś spisku? Koncepcje lepiej opisujące rzeczywistość niż oficjalnie głoszone przedstawić tak by wyglądały na mało wiarygodne?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz