środa, 27 stycznia 2016

Bohaterstwo na mądrość zamienię

Wegetarianie w sobolowych futrach z szynszyli demonstrują na ulicach swoje przywiązanie do stołków. Agencja Standard & Poor's obniżyła długoterminowy rating kredytowy w walucie obcej dla Polski , Moody's wydała komunikat ostrzegawczy. Niektórzy politycy i dziennikarze w Europie oraz w USA piszą źle o Polsce. Liberałowie w Parlamencie Europejskim przygotowali projekt rezolucji , sugerujący "przyglądanie się Polsce". Wszyscy wojują z Polską, czyli z PiS, napotykając należyty odpór zaangażowanych polityków, dziennikarzy, internautów.

Zdjęcie Marii. Drzewa bohatersko walczące z morzem

Niedawno wydało się niewłaściwe pochodzenie p. Petru. Jego ojciec pracował w Dubnej. (Swoją drogą na stronach Joint Instytute for Nuclear Research znalazłem informację, że Poland to member state tego instytutu. Oraz, że in 2014 CERN and JINR took important decisions on the mutual granting of the Observer Status). Opinia o Petru jest klasyczną prawdą absolutną, która zwykle stanowi sumę trzech prawd: świętej prawdy, też prawdy i gwno prawdy. Petru starszy pracował w Dubnej - święta prawda. Dubna była nadzorowana przez GRU -też prawda, Petru młodszy podlegał owemu nadzorowi - najpewniej gwno prawda.

Prawo i Sprawiedliwość jest partią prowincjonalną - oni nie mają przełożenia na istotnych polityków i dziennikarzy europejskich ani amerykańskich. Zresztą, w Ameryce mediami rządzi tandem: p. Applebaum i p. Sikorski. Nowa premier i nowy prezydent Polski nie są znani w politycznym światku - upłynie z dwa lata, zanim ów stan się zmieni. Przy czym dodatkową przeszkodę stanowi opinia , kolportowana na świat przez opozycję, że tak naprawdę w Polsce rządzi prezes PiS. Ktoś może złośliwie zasugerować np. prezydentowi USA, podobieństwo funkcji Prezesa z funkcją I Sekretarza, którego władza też nie miała umocowania prawnego w państwie. Cała propaganda PiS skierowana jest do elektoratu krajowego.

Tymczasem przynajmniej MF i MSZ muszą działać, by przekonać inwestorów oraz kręgi finansowe, że sytuacja w Polsce jest stabilna. Bowiem obniżanie ratingu kraju, to najskuteczniej samospełniająca się prognoza, z uwagi na stadne działania inwestorów. Poza tym nikt nie lubi, gdy usiłuje mu się zabrać część dochodów i należy się spodziewać stosownej kontrakcji zagranicznych właścicieli kapitału.

Porównania z Węgrami są zwodnicze - z całym szacunkiem dla bratanków - nie ta liga. Jest nas prawie cztery razy więcej niż Węgrów, nasze nominalne PKB stanowi ponad czterokrotność węgierskiego. Międzynarodowa pozycja inwestycyjna netto Polski w 2014 roku (minus 1 177 mld PLN) stanowiła , w relacji do PKB -68.1%, Węgier -73,3%.

Trzeba pamiętać, że jeśli lawina już ruszy, to zatrzymanie jej będzie niezwykle trudne. Przy czym, od jakiegoś momentu, nie pomoże już nic: ani zmiana polityki rządzących , ani dowolne działania opozycji. Jak dalej tak pójdzie, to już za dwa - trzy lata mogą spełnić się życzenia opozycji - PiS może stracić władzę wskutek następstw kryzysu finansowego. Operacja się opozycji uda, ale czy pacjent - czyli Polska, ją przeżyje?

Może wysokie, walczące strony spróbują uświadomić się wzajemnie, że wojują na tej samej łódce, dość wywrotnej i miejscami nieco dziurawej? Może okażą zbiorową mądrość, która nie dominowała w ostatnich paru setkach lat naszej historii? Chętnie zamieniłbym przymiotnik bohaterski na mądry w przysługującym nam tytule: bohaterski naród polski.

7 komentarzy:

  1. @Henrykspol A najbardziej irytujący jest fakt, że tuż przed przejęciem władzy, ale już po wyborach prezydenckich i parlamentarnych, te prognozy były dobre i bardzo stabilne. Sam wybór PiSu nie niepokoił inwestorów, bo i dlaczego miał ich niepokoić wybór ugrupowania reklamującego się jako "konserwatywne". Na całym świecie konserwatyści raczej stabilizują gospodarkę.

    Kombinacje z Trybunałem Stanu były, moim zdaniem, całkowicie zbędne, zaś wymiana kadr w mediach przeprowadzona zbyt nachalnie.
    Nikt mi nie wmówi, że na widok premiery Szydło spieszącej z ustawą o podwyżce kwoty wolnej od podatku pod pachą (ustawa pod pachą, podatek, jak zwykle, z kieszeni), że na ten groźny widok prezes TK miał zamiar, niczym Tadeusz Rejtan, walić się jak długi w drzwiach Trybunału, rozrywać togę, i obnażając męską pierś zawołać:
    ¡No Pasarán!
    ...zwłaszcza, kiedy to ten sam Trybunał wskazał na konieczność podwyższenia tej kwoty.
    To samo w kwestii programu "Plus minus koło 500, ale pod pewnymi warunkami, nie róbta sobie nadziei, patryoty się po to nie zgłaszają".
    Toż trzeba było chyba w ogóle nie zwracać uwagi na funkcjonowanie TK w ostatnich latach, żeby sobie coś takiego wyobrażać.

    Inna sprawa z mediami, bo tu oczywiście Prezes chce jasny sygnał wyznawcom wysłać, i to mogę zrozumieć - ale można to było zrobić spokojniej.

    Ale jeśli już koniecznie trzeba było wyznawców gwałtem zaspokoić, to należało wybrać - albo to, albo to. Odpuszczamy TK, na razie dajemy tylko do oceny nadprogramowych sędziów z nadania PO, a za to robimy czystkę na Woronicza.
    Połączenie zbyt dramatycznej wyobraźni z zaspokajaniem wyznawców musiało się źle skończyć.


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oprócz tego zamieszania z TK (podobno chcieli szybko, żeby prezent Prezesowi zrobić) i opcji zerowej w mediach publicznych ( można było być pewnym głośnej i negatywnej reakcji dziennikarzy z innych krajów, bo diabli wiedzą czy ktoś kiedyś u nich na to nie wpadnie) kręgi finansowe zjeżyły przeciwstawne wypowiedzi rządzących - jedni obiecują wydatki, czyli wzrost konsumpcji, inni chcą podnieść poziom inwestycji krajowych, pytanie: czy rząd wie z grubsza czego chce? Istnieje wiele zagrożeń dla stanu finansów państwa z zewnątrz, a w wypowiedziach i działaniach polityków PiS nie widać śladu zainteresowania zagrożeniami. Niechby choć sugerowali, że wiedzą i myślą jak przeciwdziałać.

      Usuń
  2. +Henryk

    Czasem tak się zdarza, że jedno drugiego nie wyklucza, a nawet zdarza się tak że mądrość sugeruje bohaterstwo w znoszeniu przeciwności, które zawsze są przejściowe. Nigdy nie jest tak, że rzeczywistość jest jednym wielkim pasmem nieszcześć. I warto przetrwać, żeby się o tym przekonać, nawet z czystej ciekawości. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie chciałbym przetrwać. Nie chodzi o pasmo nieszczęść, tylko o lawinę którą rządzący mogą uruchomić nieopatrznymi działaniami. Nie jesteśmy Grecją - państwem strefy euro i nikt nie poczuje się zmuszony do udzielenia nam skutecznej pomocy.

      Usuń
  3. Za wszystko odpowiedzialne jest PIS. Oni rządzą i to oni ewentualnie podgrzewane nastroje powinni studzić.

    Tymczasem raz za razem wrzucają do tego ognia, to węgiel, to drewno a ostatnio kombinują, żeby dorzucić pojemniki z benzyną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą. Jednak "odpowiedzialnością PiS" nie zapłacę za zakupy w sklepie ani nie spłacę rat w banku. Nie chodzi o to, by opozycja trąbiła po świecie, że PiS wprawdzie robi błędy, ale się poprawi ( i tak inwestorzy jej nie posłuchają), tylko raczej o uświadomienie rządzącym, że to się źle może skończyć.

      Usuń
    2. Rządzący sprawiają czasami wrażenie, że nieważne co my tu zrobimy, ważne co zrobi Bóg gdyż w Jego rencach leży wszystko i jak jest nam pisane bycie bogatymi to tymi bogatymi będziemy, niezależnie od człowieków czynów a jak nam dane jest zgodnie z Jego wolą być dalej Chrystusami Narodów Świata to nimi będziemy dalej.... :)

      Usuń